Czy warto pojechać do Łodzi?

Mural z Arturem Rubinsteinem

Choć Łódź jest trzecim polskim miastem pod względem liczby ludności to do tego roku nie miałam jej w moich podróżniczych planach. Miałam raczej mocno stereotypowe skojarzenia związane z tym miastem- gdy słyszałam Łódź przed oczami miałam Filmówkę, przemysł włókienniczy, Piotrkowską i murale. Wszystko się zmieniło gdy na Instagramie odkryłam wspaniałą Kasię- FAT KAT i stwierdziłam, że muszę zrobić sobie u niej tatuaż. Przez pandemię termin musieliśmy przełożyć 2 razy więc ostatecznie wpadłam do Łodzi trzy miesiące później niż planowałem i zostałam w mieście na chwilę dłużej. Do Krakowa wróciłem z dwoma nowymi tatuażami (drugi zrobiony u Marty- tutaj znajdziecie jej Insta) i pozytywnymi wspomnieniami z Łodzi. Choć w mieście odwiedziłam przede wszystkim centrum to bardzo mi się podobało i chętnie wpadnę tam jeszcze kiedyś bo jestem pewna że nie widziałam wszystkich ciekawych miejsc w tym mieście. 


Plac Wolności w Łodzi

Plac Wolności, Łódź

Tym razem zwiedziłam największe atrakcje Łodzi- przeszłam Piotrowską wzdłuż i wszerz, wpadłam na chwilę do Manufaktury i dużo spacerowałam w poszukiwaniu dobrego jedzenia i murali. Miałam wielką ochotę odwiedzić oddział Muzeum Miasta Łodzi na placu Wolności-Muzeum Kanału „Dętka” bo kanały to coś ściśle związanego z moimi studiami jednak miejsce było zamknięte ze względu na pandemię. Również z tego względu odpuściłam tym razem zwiedzanie reszty muzeów w Łodzi. Ale nawet dla samych atrakcji, które możecie zobaczyć na zewnątrz zdecydowanie warto tutaj wpaść. Z mojej perspektywy to idealne miasto na weekendowy wyjazd bo główne atrakcje są położone bardzo blisko siebie. 


Pasaż Róży, Piotrowska 9

Pasaż Róży w Łodzi

Plac Wolności, Łódź

Gdzie warto zjeść w Łodzi?


Odwiedziłam też kilka fajnych miejsc z jedzeniem- zjadłam m.in. pyszny ramen w Ramenownia by Susharnia i świetną pitę w Tel Aviv Urban Food. Genialnym miejscem jest też OFF Piotrkowska gdzie zjadła pyszny makaron w Spółdzielni. Sam klimat tego miejsca jest bardzo podobny do tego z Dolnych Młynów w Krakowie (które niestety zaraz się zamykają, chlip, chlip) więc sama mogłabym się stołować tylko tam bo uwielbiam takie industrialne miejsca. Poza tym jadłam też w Aloha Poke świetnego Poke Bowla z tuńczykiem. Największym rozczarowaniem tego wyjazdu było śniadanie w Breadnia- zestaw z chorizo miał zdecydowanie za dużo cebuli (a mówi to wielka fanka naszego narodowego warzywa!). 



Manufaktura w Łodzi

Centrum Manufaktura w Łodzi

Manufaktura

Łódzkie murale

Mural z Łasicami

Mural Łódź Off Piotrowska

Mural Piotrowska

 
Mural z Matką Boską

Palmiarnia Ogrodu Botanicznego, al. Marszałka Józefa Piłsudskiego 61

Jako wielka fanka ogrodów botanicznych a przed wszystkim Palmiarni musiałam wybrać się na krótki spacer po tej łódzkiej. Jak zwykle byłam zachwycona choć ja nie mogę być obiektywna bo podobały mi się wszystkie Palmiarnie które widziałam do tej pory.

Palmiarnia



Kaktusy w Parmarni w Łodzi


Palmiarnia Łódź



Ciekawa jestem czy polecacie jakieś miejsca z dobrym jedzeniem w Łodzi. Co jeszcze warto zobaczyć w tym mieście? Czy któreś z muzeów jest szczególnie warte uwagi? 

P.S. jeśli będziecie szukać noclegu w Łodzi czy w jakimś innym miejscu to polecam wam Airbnb. Z moim linkiem będziecie mieć 125 pln zniżki na pierwszą rezerwację. 

Trójmiasto 2020

Wyjazd do Trójmiasta

Ten rok miał wyglądać całkiem inaczej. Nigdy wcześniej nie zaplanowałam tak wielu wyjazdów. W pierwszej połowie roku miałam odwiedzić Malmo, Goteborg, Mediolan, Londyn i Porto więc muszę przyznać że wirus i pandemia bardzo pokrzyżowały mi podróżnicze plany. Mimo wszystko bardzo chciałam wyjechać z Krakowa choć na kilka dni. Taki reset raz ja kilka miesięcy jest mi zdecydowanie potrzebny by nie zwariować. Z tego względu zdecydowałam się na spędzanie urlopu w Polsce a mój wybór padł na Trójmiasto i Łódź (o której więcej następnym razem). Zależało mi przede wszystkim na miejscach w których nigdy wcześniej nie byłam a dojazd pociągiem z Krakowa byłby najwygodniejszy.


Nad morze udało nam się wybrać jeszcze końcem czerwca dzięki czemu uniknęliśmy tłumów które później, w szczycie sezonu mogliście zobaczyć w mediach. Na plaży było co prawda trochę ludzi, w centrum Sopotu wieczorem też było dość tłoczno jednak było zdecydowanie lepiej niż kolejnych miesiącach. Zdecydowaliśmy się na podróż Pendolino bo było najszybszą i najwygodniejszą opcją a pociągi były zadziwiająco puste (choć teraz wygląda to pewnie całkiem inaczej).


Do tej pory z Trójmiastem zawsze było mi nie po drodze- wakacje nad polskim morzem spędzałam zazwyczaj w mniejszych miejscowościach i tylko raz, kilka lat temu miałam okazję pospacerować po Gdyni gdy kilka godzin w trakcie oczekiwania na przesiadkę. Muszę przyznać, że Gdynia mnie wtedy nie zachwyciła i zwiedzając ją w tym roku miałam wrażenie że niewiele się zmieniła (znów tylko dosyć krótki spacer po mieście, sic!) jednak znalazłam tam kilka ciekawych miejsc w, których warto tam zjeść. My zdecydowaliśmy się na Oberżę 86 w której zjedliśmy naprawdę pysznie choć Haos i Honolulu wise food również brzmiały ekstra. 


Za to Gdańsk i Sopot były dla mnie całkiem nowe i dlatego na nich skupiłam się w trakcie zwiedzania. Ze wszystkich trzech miast to Sopot zachwycił mnie najbardziej, przede wszystkim ze względu na swoją uzdrowiskową architekturę. Gdańsk również jest piękny choć muszę przyznać że wielu miejsc w tym mieście nie miałam jeszcze okazji zobaczyć więc na pewno jeszcze kiedyś tam wrócę a tymczasem zostawiam was z krótką fotorelacją z tego wyjazdu.


Zwiedzaliście Trójmiasto? Co najbardziej się wam tam podobało? A może coś was rozczarowało i uważacie, że coś można sobie odpuścić. Dajcie znać- chętnie przyjmę wszystkie rekomendacje bo na pewno jeszcze kiedyś wrócę w te okolice. 


Sopot

Morze Bałtyckie








Gdańsk 


 



Znajdziesz mnie również na Instagramie: ModestVagabond

Stambuł miasto dwóch kontynentów

what to see in Istanbul

Dzień dobry!  Zanim całkowicie pochłonie was grudniowa, około bożonarodzeniowa atmosfera mam dla was krótką relację ze Stambułu. Mam nadzieję, że uda mi się wam pokazać tą małą część miasta, która udało mi się zwiedzić. 

Do Stambułu poleciałam sama w połowie listopada i spędziłam w nim 4 dni (+2 dni podróży) i wydaje mi się, że to fajny czas by zwiedzić najważniejsze miejsca w mieście. Jestem jednak pewna, że nie udało mi się odwiedzić wielu ciekawych miejsc. Ze względu na ciągłe kolejki odpuściłam m.in. Cysternę Bazyliki. Do największego miasta Turcji dostaniecie się bezpośrednim lotem z Warszawy. Nasza stolica to niestety jedyne polskie miasto z bezpośrednim połączeniem lotniczym ze Stambułem. 

W kwestii dojazdu z lub na lotnisko w Stambule najlepszą opcją w tym momencie jest dojazd autobusem (linia T20 firmy Havaist), który jedzie do centrum około godziny i kosztuje 18 TRL. Autobus kursuje całą dobę co około 30 min i możecie nim dojechać w okolice Hagii Sophii. Z tego samego miejsca w centrum odjeżdża autobus w stronę lotniska. W autobusie możecie zapłacić kartą płatniczą lub  Istanbul Kart (która poza tym jest bardzo fajną opcją i na pewno przyda się wam do poruszania się po mieście, choć komunikacja miejska w tym mieście to trochę inna historia). Na lotnisku istnieje możliwość zakupu biletu za gotówkę w specjalnej budce zaraz obok terminala autobusowego. Należy pamiętać, że w  tym momencie nie funkcjonuje już lotnisko im. Atatürka a nowe lotnisko w europejskiej części miasta nie ma jeszcze w tym momencie połączenia metrem (stan na grudzień 2019). 


Co warto zobaczyć w Stambule? 


Stambuł czyli jedyne miasto na świecie, które znajduje się na dwóch kontynentach, to też największe tureckie miasto. I choć Stambuł jako miasto nie zachwycił mnie aż tak bym zakochała się w nim na zabój to muszę przyznać, że można w nim znaleźć wiele pięknych miejsc. W pamięć zapadają przede wszystkim łatwo zauważalne meczety a także pałace (m.in.  Topkapı Sarayı) a przede wszystkim Hagia Sophia! Jak dla mnie oczywisty symbol Stambułu i pierwszy zabytek który przychodzi mi do głowy gdy myślę o tym mieście. Muszę przyznać, że robi ona naprawdę duże wrażenie. Bardzo fajną opcją jest też niedrogi rejs po Bosforze. Cena takiego rejsu to około 25 TRL. Z perspektywy cieśniny możecie nie tylko podziwiać miasto ale także zobaczyć jak duży problem ze smogiem ma Stambuł.



Czy w Stambule jest drogo?

Końcem 2019 ceny w Turcji są dla nas bardzo korzystne. Jedna lira to około 0,67 zł. Sama zabrałam ze sobą przede wszystkim Revoluta (jeśli nie macie jeszcze karty to wpadajcie po darmową kartę pod moim linkiem) ponieważ kurs był dużo korzystniejszy niż wymiana złotówek w kantorze (zapłaciłem niestety powyżej 0,8 zł za TRL). Dzięki korzystnemu przelicznikowi ceny w Stambule są podobne do warszawskich czy krakowskich cen. Za obiad w restauracji płaciłam około 50-60 lir jednak street food jest o wiele tańszy. Za kanapkę na ciepło z kurczakiem i grillowanymi warzywami płaciłam około 7 lir, pieczona kukurydza to koszt 3-5 lir. Wszystkie pamiątki są też w bardzo korzystnych cenach choć warto je kupować poza Grand Bazaar gdzie ceny są nawet kilka razy wyższe od pozostałych sklepików w centrum. Sama obkupiłam sie w okolicach Wieży Galata i Bazaru Egipskiego. 

Jedzonko w Stambule

Muszę przyznać, że Turcy wiedzą jak karmić ludzi. W końcu udało mi się spróbować pysznego kebaba (a mówiąc dokładniej- Iskeder Kebab), odkryłam też, że świeżo wyciskany sok z granatu jest boski. Spokojnie znajdziecie taki za 5-6 lir za spory kubeczek. Dodatkowo na każdym rogu w centrum Stambułu znajdziecie pieczone kasztany i kukurydzę. Jeśli lubicie wystawne śniadania to w Turcji znajdziecie coś dla siebie. Wersja, którą widzicie poniżej to opcja dla 2 osób. Poza tym nie mogę nie wspomnieć o tureckich słodyczach. Ciężkich, słodkich, często lepkich od cukru i tłuszczu. Za to jakich pysznych!


I jak podoba się wam Stambuł? Mieliście okazję go odwiedzić? Co myślicie o tym mieście?



A z racji tego,  że mamy grudzień i wiem, że mimo wszystko myślicie już o prezentach to jeśli chcecie sprezentować komuś niezapomniany prezent w te święta zernijcie na prezentmarzen.com! Może znajdziecie tam coś dla siebie lub swoich bliskich.

Ciao!



Copyright © Modest Vagabond