Kilka myśli na 26 urodziny


 No i stało się. Tydzień temu skończyłam 26 lat. Piękny wiek.  Wcale nie czuję się staro. Ba! Bardzo lubię mieć kolejne urodziny bo z każdym kolejnym rokiem czuję się troszeczkę mądrzejsza. Troszeczkę bardziej niezależna. Troszeczkę bardziej szczęśliwa. 
___________________________________
Przy tym wszystkim niekoniecznie lubię celebrować samego dnia urodzin. Najchętniej spędziłabym je w łóżku z dobrą książką i gorącą czekoladą.
Tym razem rodzinka bardzo mnie zaskoczyła swoim przyjazdem do Krakowa i cudownym prezentem. Więc choć nie mogłam go spędzić w łóżku to i tak było cudownie.
___________________________________
W końcu mieszkam sama i to najwspanialsze uczucie na świecie. Co prawda w wynajmowanym mieszkaniu ale po raz pierwszy jest to mieszkanie urządzone tak, że można w nim poczuć się jak w domu a nie koniecznie jak w akademiku. Dzięki temu rzadziej pojawia się u mnie poczucie tymczasowości związane z miejscem w którym mieszkam.
________________________________
Z jednej strony ten rok był jednym ze spokojniejszych lat w moim życiu jednak z drugiej strony podjęłam wiele trudnych decyzji i kolejnych prób walki o to by w końcu zadbać o samą siebie a przede wszystkim o moje zdrowie psychiczne bo bez tego bardzo ciężko ułożyć całą resztę swojego życia.  Po raz pierwszy spróbowałam terapii, poszłam do psychiatry i zaczęłam brać leki. W końcu przyznałam sama przed sobą: tak, mam depresję i muszę coś z tym zrobić. ______________________________________________________________________
Mimo wszystko mam całkiem niezłe życie. W szczególności, że w ciągu ostatniego roku wiele rzeczy się unormowało a ja coraz częściej je doceniam. Mam jednak świadomość tego, że w wielu kwestiach byłam i nadal jestem uprzywilejowana a moje wejście w dorosłość było bardzo łagodne. Rodzina a przede wszystkim bardzo mnie wspierali czy to na studiach czy to na początku mojej pracy zawodowej gdy ciężko było mi jeszcze utrzymać się samej.
___________________________________
Moja miłość do miejskiej dżungli jest coraz większa i rośliny zaczynają przejmować przestrzeń w mojej kawalerce.
___________________________________
Coraz więcej czytam i podróżuję i znów zaczęłam się tym cieszyć.
I tego właśnie możecie mi życzyć na kolejny rok mojego życia- trochę spokoju, mniej depresji i dużo, dużo podróży i książek.

Copyright © Modest Vagabond