Czas wrócić

21:19:00

kawa w oranżerii

2,5 miesiące nieobecności, lista nienapisanych tekstów i nieporuszonych tematów. Żałuję, że wielu z nich nie udało mi się zrealizować jednak mam nadzieję, że uda mi się to choć trochę nadrobić w najbliższym czasie. Nie to, że nie chciałam w tym czasie pojawić się i na blogu. Działo się tyle, że naprawdę miałabym o czym pisać i bardzo chciałabym się tym podzielić jednak ciągle brakowało mi czasu. Choć ten semestr na uczelni nie należy do najtrudniejszych w moim życiu to zaangażowanie w działalność ESN by zrobić wszystko jak najlepiej pochłania naprawdę dużo czasu. Nic jednak  nie daje takiej satysfakcji jak aktywne działanie gdy widzisz efekty swojej pracy i zostajesz za nią docenionym.  Nigdy nie byłam równocześnie  tak zmęczona i tak zadowolona. Ostatnio gdy jeszcze bardziej staram się dbać o swoją dietę i pilnować czasu zjadania posiłków bywa jeszcze ciężej ale staram się myśleć pozytywnie.
Gdy nie było mnie na blogu dwa razy wyjeżdżałam wraz z ESN. Już w październiku zyskałam niesamowitą szansę na szkoleniowy wyjazd zagraniczny na Węgry. Poznałam wiele świetnych osób i miałam okazję w okazję doszkolić się w kwestii działania ESN International jak i ESN na poziomie krajowym i lokalnym.  Nie dość, że wiele się nauczyłam, poznałam świetnych ludzi to zwiedziłam jeszcze piękne miasto jakim jest Pecs. Nauczyłam się też wiele o sobie- nie sądziłam, że przy ciągłym „niedospaniu” będę w stanie tak aktywnie działać a wieczorami jeszcze mieć siłę na integrację.
Kolejnym wyjazdem był wyjazd szkoleniowo-integracyjny mojej sekcji kiedy sama mogłam podzielić się swoją wiedzą z innymi oraz nauczyć się nowych rzeczy w od innych członków.

Co najważniejsze- mój wyjazd na Erasmusa jest coraz bardziej realny. Dokumenty zaakceptowane, bilet lotniczy kupiony, akademik przyznany a promotor pracy dyplomowej znaleziony. Jeszcze tylko muszę napisać wszystkie zaliczenia i oddać projekty w przyspieszonym tempie i gotowe! Tak więc od połowy stycznia możecie się spodziewać dużej dawki Szwecji na blogu. W końcu będzie się pojawiać więcej sprzętu ponieważ w końcu mogę się cieszyć nowym cudownym telefonem Lenovo K5. W połączeniu z nowym laptopem mam w końcu doskonałe stanowisko do pracy i blogowania.

Już teraz zapraszam was na mojego Instagrama, który w końcu odżył po dłuższej przerwie. Raz na jakiś czas pojawiają się tam też posty na trybie „snapa”, więc warto wpadać.

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Flickr Images

Created with flickr badge.

Subscribe