Wiosna na zdjęciach.

Wiosna nie zna różnic wieku - każdy wydaje się młody i radosny. Troski idą na chwilę w zapomnienie, a serca pulsują przeczuciem nieśmiertelności.

Lucy Maud Montgomery – Uwięziona dusza - pamiętniki

W ostatnim czasie zdecydowanie brakuje mi dwóch rzeczy- energii do działania i czasu. Choć w głowie ciągle mam wiele ambitnych planów a terminy oddania kolejnych projektów na studia coraz bardziej się zbliżają to ja pomimo szczerych chęci nie mogę się ze wszystkim wyrobić. Z tego względu nie ma mnie na blogu tak często jak bym tego chciała, stos nieprzeczytanych książek ciągle na mnie czeka, lista filmów, które chciałabym obejrzeć ciągle się wydłuża jednak są to rzeczy, które trafiają teraz na trochę dalszy plan. Choć wiem, że nigdy nie uda mi się magicznie wydłużyć dobry to ciągle zdarza mi się frustrować z tego względu, że nie udaje mi się wyrobić z wieloma rzeczami, które chciałabym zrobić danego dnia. Często jest to po prostu kwestia tego, że plan, który ułożyłam sobie na dany dzień był po prostu zbyt ambitny jednak wiem, że ciągle miewam problemy z dobrym rozplanowaniem swojego dnia a także zbyt często odrywam się od pracy i ciągle próbuję robić wiele rzeczy na raz a do tego ostatnio ciągle towarzyszy mi jakieś dziwne zmęczenie, przez które pracuję jeszcze wolniej niż dotychczas. Mam nadzieję, że gdy pogoda się poprawi energia do działania znów do mnie wróci.

Dziś mam dla Was kilka całkiem wiosennych zdjęć, które udało mi się dzisiaj zrobić podczas krótkiego spaceru. Miłego oglądania.

kwiatki makro

kwiatki makro

kwiatki makro

kwiat brzoskwini

kot w lesie


kot na drzewie

 Mój kot gdy mówisz mu, że najwyższy czas wracać do domu... 

kot na drzewie

Jeśli podobają się wam zdjęcia i chcielibyście więcej to zapraszam Was na mojego Instagrama

Krem daktylowy na dwa sposoby

Dwa przepisy na kremy daktylowe
W końcu doczekałam się jakiejś sensownej pogody, kiedy ma się ochotę normalnie funkcjonować a nie tylko egzystować. To naprawdę niesamowite, że trochę słońca i wyższa temperatura potrafią tak wpłynąć na człowieka. Mam nadzieję, że dzięki tej cudownej pogodzie zmobilizujecie się do zrobienia kremu z jednego z przepisów, które znajdziecie poniżej.

Nie wiem czy kiedyś już o tym wspominałam, ale bardzo kocham daktyle! To moje drugie (zaraz po rodzynkach <3) ulubione bakalie. Przecież daktyle same w sobie są jak naturalne cukierki a poza tym zawierają sporo błonnika, potasu i witamin z grupy B.  Mają też właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwzakrzepowe. Są, co prawda wysokokaloryczne, ale i tak stanowią fajną alternatywę dla zwykłych słodyczy.

Co do samych kremów to obydwa z nich są bardzo proste i szybkie w przygotowaniu, więc spokojnie je zrobicie nawet, gdy macie dwie lewe ręce do gotowania. Pierwszy krem idealnie sprawdzi się np., jako dodatek do naleśników, pancaksów czy koktajli a drugi stanowi fajną opcję na drugie śniadanie. Sam w sobie jest dosyć ciężki i zapychający, więc najlepiej smakuje jedzony w towarzystwie jabłka.

Krem z daktyli I

Składniki:

100 g suszonych daktyli bez pestek
1/3 szklanki wody
1 łyżeczka cynamonu/kakao (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Daktyle zalewamy wodą i gotujemy przez kilka minut do momentu aż zmiękną. Do daktyli (wraz z pozostałą wodą) dodajemy cynamon/kakao i blendujemy całość na gładką masę.

Krem śliwkowo-daktylowy

Składniki:

50 g suszonych śliwek
50 g suszonych daktyli bez pestek
1 banan
1/3 szklanki wody

Przygotowanie: 

Daktyle i śliwki gotujemy w 1/3 szklanki wody do momentu aż zmiękną. Do bakalii dodajemy banana i całość blendujemy na gładką masę.
Copyright © Modest Vagabond