Książki mojego dzieciństwa

14:10:00

czytanie książki

Muszę przyznać, że byłam trochę nietypowym dzieckiem. O ile większość rodziców ma problem by zagonić swoje pociechy do czytania szklonych lektur to moi rodzice nie mogli mnie wręcz oderwać od czytania kolejnych . Regularnie odwiedzałam publiczną bibliotekę, czytałam też większość szkolnych lektur i zarywałam noce by poznać losy kolejnych bohaterów. Dzisiaj czytam już niestety o wiele mniej, w dużej mierze ze względu na więcej obowiązków, ale jestem też bardziej wybredna, jeżeli chodzi o wybór książek. Pomimo tego, że będąc w szkole podstawowej potrafiłam pochłonąć nawet 70 książek rocznie to jest jednak kilka takich książek, które wspominam lepiej niż pozostałe. Nie są to może dzieła wybitne jednak z jakiś powodów to one utkwiły w mojej pamięci na dłużej.


Seria o Harrym Potterze J.K. Rowling

Najlepsza, najbardziej ukochana i choć teraz straciła trochę swojego uroku to i tak to właśnie te książki darzę największym sentymentem, bo to dzięki nim zaczęłam czytać na potęgę i nie wiem, co by było gdyby moja mama nie kupiła 8-letniej mi Kamienia Filozoficznego. Na pewno nie miałabym magicznego dzieciństwa i boję się, że mogłabym nie odkryć, że książki to jedni z najlepszych przyjaciół człowieka a czytanie to taka genialna rozrywka. Moja rodzicielka śmiała się nawet kiedyś, że cały cykl to dla mnie książki ważniejsze niż Biblia. 


Pan Samochodzik i templariusze Zbigniew Nienacki

Czy jest na sali ktoś, kto nigdy nie słyszał o polskim detektywie i jego charakterystycznym samochodzie? Moje uwielbienie do tej książki to dowód na to, że od zawsze uwielbiałam wszelkie powieści z elementami detektywistycznymi. Poza tym jarałam się Szatanem z siódmej klasy, więc wiecie. Zagadki, tajemnice i ukryty skarb potrafią przecież trzymać w napięciu.
W późniejszym okresie przeczytałam wszystkie książki Agathy Christe, które udało mi się zdobyć w publicznej bibliotece (a na szczęście było ich całkiem sporo) a także kilka książek Dana Browna (ah ten Kod Leonarda da Vinci!).  Do dziś uwielbiam skandynawskie kryminały, choć w tej dziedzinie mam jeszcze sporo do nadrobienia.

Anioł Johnny Danielle Steel

Choć gdy sięgnęłam po tą książę to nie byłam już najmłodszym dzieckiem, bo przeczytałam ją  w 6 klasie szkoły podstawowej jednak było to na tyle dawno temu, że ta pozycja spokojnie może się tutaj znaleźć. To pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam a zarazem jedyna, która mi się spodobała i to na tyle, że wróciłam do niej drugi raz i chyba zrobię to znów by przekonać się czy dalej podoba mi się tak bardzo. Anioł Johnny to także pierwsza książka, przy której płakałam. Serio.

A jakie książki kojarzą się Ci się z dzieciństwem? A może nigdy nie byliście jakimiś wielkimi fanami książek. 

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Flickr Images

Created with flickr badge.

Subscribe