10 sposobów na naukę angielskiego

17:04:00

how to improve english skills

Uczę się języka angielskiego od 7 roku życia jednak muszę przyznać, że rzadko przykładałam się do jego nauki w 100%. Zawsze znajdował się coś, co było akurat pilniejsze niż dodatkowa praca nad językiem, więc ostatecznie po tylu latach nauki i w szkole i podczas prywatnych lekcji dalej odczuwam spore braki, jeżeli chodzi o moją znajomość tego języka. To nie tak, że dalej nie potrafię się porozumieć w tym języku, bo sporo rozumiem i nawet niespecjalnie boję się odezwać po angielsku jednak, gdy w ostatnim czasie sytuacja zmusiła mnie do częstszego używania tego języka dobitnie dotarło do mnie jak wiele rzeczy zdążyłam już zapomnieć i jak wielu słówek potrzebnych mi do swobodnie rozmowy na nawet najbardziej prozaiczne tematy nigdy się nawet nie uczyłam. Nie wiem czy to moja wina, czy wina programu nauczania, choć wina leży zapewne po obydwu stronach.

Umiejętność posługiwania się płynnie językiem angielskim marzy mi się od dawna, jakiś czas temu zaczęłam nawet działać w tym kierunku na własną rękę. W ramach świątecznego prezentu jakeś 2 lata temu kupiłam sobie 2 tomy Harrego Pottera w oryginale, zaczęłam robić ćwiczenia związane z idiomami na Memeris, zaczęłam poszukiwania ciekawych youtuberów, dzięki którym mogłabym bardziej osłuchać się z językiem. Mimo początkowych starań dość szybko znów zrezygnowałam z nauki, więc kursy zostały porzucone a książki nigdy niedokończone.

Gdy w tym roku zdecydowałam się na zostanie Mentorem dla studentów przyjeżdżających do Krakowa na Erasmusa zaczęłam w dosyć chaotyczny sposób uzupełniać braki w moim ubogim słownictwie. Ostateczne okazało się, że dałam radę jednak zawsze w pogotowiu miałam translator polsko-angielski i polsko-turecki. Muszę przyznać, ze kilka razy bez takiego tłumacza byłoby mi ciężko przekazać moim zagranicznym kolegom jakieś informacje.

Później zdecydowałam się złożyć podanie o wyjazd w ramach programu Erasmus na ostatni semestr studiów do Szwecji/Francji. Przeszłam już nawet wstępną rozmowę w ramach rekrutacji wydziałowej, więc jest spora szansa na to, że spędzę 6 miesięcy w obcym państwie gdzie tylko niewielki odsetek osób będzie mówił po polsku. Czy istnieje lepsza motywacja do nauki języka?


W takim razie postanowiłam zebrać i uporządkować pewne sposoby na poprawę swoich umiejętności językowych. Większość z nich nie wymaga wielkiego zaangażowania, a na podszkolenie języka można wykorzystać czas, który spędzamy codziennie w drodze do pracy lub na uczelnię.


1. Po prostu rozmowy

Wbrew pozorom wcale nie jest tak trudno znaleźć partnera do rozmowy w języku obcym. Wystarczy po prostu otworzyć się na innych. Ja dzięki byciu mentorem zostałam zmuszona do mówienia po angielsku i bardzo się z tego cieszę. Jeśli nie masz takiej możliwości, lub po prostu nie chcesz angażować się w taką inicjatywę to wystarczy znaleźć na Facebooku grupę związaną z wymianą językową lub wybrać się np. na next TANDEM language meeting. Jeśli odezwanie się po angielsku kompletnie cię przeraża zawsze warto spróbować pisać z kimś po angielsku przez Internet. Jeszcze w liceum korzystałam z interpals.net gdzie można było trafić na wielu dziwnych ludzi jednak można tam było spotkać osoby nastawione na wymianę językową.

2. Myślenie po angielsku

W wielu codziennych sytuacjach a w szczególności podczas podróży autobusem puszczam wodze fantazji i zaczynam wymyślać niestworzone historie. Lubię te różne światy w mojej głowie i postanowiłam również wtedy wykorzystywać angielski. Tak, więc teraz część rozmów w mojej głowie odbywa się po angielsku a gdy tylko brakuje mi wtedy słownictwa szybko sprawdzam nowe słówka korzystając z Tłumacza Google.

3. Czytanie książek w oryginale

Pierwsze, co zrobiłam, gdy postanowiłam wrócić na nauki angielskiego to sięgnęłam po zapomniane książki po angielsku i choć ich czytanie nie idzie mi dalej wystarczająco sprawnie to staram się przeczytać kilkadziesiąt stron tygodniowo.

 4. Artykuły i blogi w obcym języku

Swego czasu, gdy tylko widziałam, że ktoś poleca mi bloga lub artykuł napisany w języku angielskim bardzo szybko się zniechęcałam a w większości przypadków nawet nie zaczynałam go czytać (sic!).

 5. Filmy i seriale

Ze wstydem przyznaję, że filmy po angielsku zaczęłam oglądać dopiero całkiem niedawno i okazało się, że wcale nie jest tak źle a w szczególności, gdy masz dostępne dodatkowo napisy po angielsku. Na samym początku są one bardzo dużym ułatwieniem. Jeżeli chodzi o konkretne portale- najbardziej do gustu przypadł mi Netflix (pierwszy miesiąc korzystania jest darmowym, każdy kolejny kosztuje ~8 Euro) jednak w ostatnim czasie zaczęłam korzystać z ororo.Tv

6. Youtube w wersji angielskiej, kursy w języku angielskim

Choć sama rzadko oglądam filmiki związane z jakąś konkretną tematyką (może wy będziecie w stanie polecić mi jakiś warty oglądania kanał?) to pokochałam lekcje z Ronnie, która nie tylko tłumaczy zagadnienia gramatyczne, ale poświęca swoje lekcje mniej szkolnym tematom np. na temat związany z płaceniem za seks.
 Dobrym pomysłem jest także oglądanie rozwojowych filmów na Ted.com lub zrobienie kursu w języku angielskim. Taką możliwość oferuje np. strona coursera.org

7. Korzystanie z angielskich wersji programów/oprogramowania

Jeśli tylko mam taką możliwość to język w danym urządzeniu zmieniam na język angielski, co pozwala utrwalić sobie podstawowe słownictwo związane z danym urządzeniem.

8. Powrót do szklonych metod

Nie da się ukryć, że jeżeli chcecie powtórzyć zagadnienia związane z gramatyką to dobrze jest sięgnąć np. po dobrze opracowany podręcznik. Sama zamierzam teraz wrócić do książki Gramatyka angielska w teorii i ćwiczeniach Andrzeja Siudy, którą mam jeszcze z czasów licealnych. Jeżeli potrzebujecie książki do gramatyki i nie chcecie wydać na nią miliona monet to ta książka na pewno przypadnie wam do gustu. Jej cena nie przekracza 25 zł.

9. Fiszki/ tworzenie list słówek tematycznych

Sporego braku słownictwa w danym temacie nie da się przeskoczyć w inny sposób niż nauka słownictwa. Choć odkładam to na razie na bliżej nieokreślony termin to będę musiała nadrobić moje braki w języku technicznym ale mam świadomość moich braków związanych z codziennym życiem.


10. Planowanie dnia po angielsku

Lub układanie jakiejkolwiek innej listy, np. listy zakupów po angielsku. Nie tylko zmusi cię do częstszego używania tego języka, ale może poszerzyć zakres słownictwa związany z codziennym życiem.

Dodatkowo

Bardzo ciekawą stroną jest playphrase.me na, której możesz posłuchać konkretnych fraz użytych w różnych filmach i serialach.

Za to na lyricstraining.com będziesz mieć możliwość uzupełnienia tekstów piosenek w kilku dostępnych językach. Tylko uważajcie bo bardzo wciąga!


A jak wy uczucie się na własną rękę języka angielskiego? Lub każdego innego języka?

You Might Also Like

0 komentarze