Zaufaj mi- jestem inżynierem

14:00:00

Ciągle nie mogę uwierzyć w to, że mogę to oficjalnie napisać! Choć jeszcze w styczniu powątpiewam, ze uda mi się skończyć studia w terminie to jednak we wtorek obroniłam swoją pracę i oficjalnie jestem Panią Inżynier! Niesamowite uczucie. Jeszcze lepsze niż radość po zdanym prawku i niezłych wynikach z matur, (choć w mój wynik z matury z języka polskiego dalej powątpiewam). 

Ostatnie 3,5 roku było naprawdę intensywne. Życie studenckie, w szczególności w nowym mieście to naprawdę wielka zmiana. Chociaż bardzo długo nie mogłam polubić się z Krakowem to teraz czuję się tutaj naprawdę jak u siebie i wiem, że nie chciałabym na razie wyprowadzać się stąd na stałe.  Ciągle wydaje mi się, że dopiero wczoraj siedziałam zdenerwowana na szkoleniu BHP i odpierałam legitymację na uroczystym rozpoczęciu roku akademickiego. Przecież jeszcze całkiem niedawno denerwowałam się z powodu odrzucanych projektów z rysunku technicznego. Teraz mogę się tylko z tego śmiać. Przeżyłam 7 sesji i kilka załamań nerwowych, milion razy rzucałam studia i planowałam przyszłość związaną z hodowlaną owiec w Bieszczadach.  Choć wiele razy czułam, że to, co robię nie ma sensu (szerzej pisałam o tym w tekście-, dlaczego moje studia nie mają sensu?) To wiem, że gdybym jeszcze raz musiała wybrać studia i uczelnie to ponownie trafiłabym w to samo miejsce bez względu na to jak bardzo jest to masochistyczne.

W trakcie studiów bardzo się zmieniłam. Chyba nigdy nie byłam aż tak bardzo sobą jak teraz i nigdy nie czułam się ze sobą tak dobrze bez względu na to, czy ktoś będzie mnie lubił czy nie. Wiele razy doświadczyłam tego, że pewnych rzeczy po prostu nie da się przeskoczyć, choć tak często wydają się być one wręcz absurdalne. I to jest ok.

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Flickr Images

Created with flickr badge.

Subscribe