Hello 2016

00:13:00

Andrzejówka


Witajcie w nowym roku!



Mamy 4 stycznia a więc kolejne Boże Narodzenie i Sylwester musimy już zaliczyć do przeszłości. Choć był to cudowny czas to niestety jest już za nami. Wiecie teraz tylko nowy rok, nowa ja. Nowe postanowienia, wyzwania, koniec z narzekaniem, słodyczami i lenistwem. Ha ha ha. Choć roku 2016 już się rozpoczął ja jeszcze nie zdążyłam się rozliczyć z ubiegłym rokiem. Nie sądziłam, że solidne posumowanie minionego roku będzie mi potrzebne a jednak nie potrafię jakoś ruszyć do przodu bez pewnego podsumowania. A więc do dzieła!

Beskid Wyspowy

Beskid Wyspowy


Rzadko chodzę w góry ze względu na moją fatalną kondycję. Choć strasznie zmarzłam to wycieczki w Beskid Wyspowy na pewno nie żałuję. Świetna, spokojna trasa, idealna dla ludzi, którzy chcą się powoli przekonywać do gór i ten cudowny rodzaj zmęczenia.

Trzymiesięczny staż finansowany przez UE

Od marca do maja musiałam pogodzić staż ze studiami. Choć dużo się wtedy działo, sporo czasu spędzałam w autobusach i niekoniecznie się wysypiałam to uważam, że był to najlepszy okres w tym roku. Naprawdę sporo się wtedy nauczyłam, zarobiłam trochę pieniędzy i zaczęłam wierzyć, że może jednak moje studia mają jakiś sens.   

Kociak 


W czerwcu w naszym domu pojawił się ten mały koci agresor, którego widzicie na filmie powyżej. Dzisiaj Timon (zwany też Pimpkiem lub Pimperem) jest już całkiem sporym kocurem i gdy ja piszę ten tekst właśnie spokojnie śpi w moim łóżku. Muszę przyznać, że od początku był moim oczkiem w głowie i niemiłosiernie go rozpieszczam. Może to kwestia tego, że to ja jestem jego oficjalną opiekunką a poza tym to pierwszy zwierzak w naszym domu, który ma nieograniczony dostęp do domu a poza tym jest po prostu przeuroczy. Na szczęście reszta rodziny też pokochała mojego Timka i dbają o niego, gdy jestem w Krakowie.


Jeżeli lubicie kotełki musicie często zaglądać na mojegoInstagrama i Snapchata (nick- sohug). W szczególności na Snapa, bo czasami niemiłosiernie snapuję tam moim kotem. 


 Wrocław



Wrocławski rynek


Wrocław
W tym roku podróżowałam tylko po Polsce. Na pierwszy rzut poszedł Wrocław, który marzył mi się od dawna jednak długo nie było okazji wybrać się w tamtą część Polski. Świetna okazja nadarzyła się, gdy PolskiBus wrzucił nową pulę biletów za 1zł na wakacje. Więc ostatecznie podróż w 2 strony z rodzinnego miasta kosztowała mnie około 25zł. Wrocław okazał się małym jednak naprawdę pięknym miastem. Nie wiem czy jest to miejsce do którego chciałabym wracać jednak jest naprawdę piękny.

Świnoujście

Plaża w Świnoujściu
Zaraz po powrocie z Wrocławia spakowałam się, po czym przejechałam całą Polskę by spróbować swoich sił w gastronomi. Nigdy więcej. Choć teraz cieszę się, że chociaż spróbowałam i wiem, że taka praca nie jest dla mnie. Muszę przyznać, że była to dla mnie swoistą szkołą życia.

Modest Vagabond


W tym roku powstał przecież ten blog. Od sierpnia dzielę się z wami tym co mi w duszy gra. Mam nadzieję, że podoba się to nie tylko mi ale także i wam. Jeżeli chodzi o blogowe podsumowanie roku to znajdziecie je w jednym z ostatnim tekstów. O tutaj.
Warszawa
Ostatnia podróż w tym roku. Kolejna związana z promocją zorganizowaną przez PolskiegoBusa. Choć w Warszawie bywałam już wcześniej to w tym roku po raz pierwszy wybrałam się do Centrum Nauki Kopernik, (jeśli jeszcze nie mieliście okazji się tam wybrać to naprawdę polecam). Stolicę zwiedzałam tak jak lubię najbardziej- spokojnie, bez pośpiechu, bez przymusu by zobaczyć wszystko co trzeba zobaczyć a dodatkowo w doborowym towarzystwie. Krótką fotorelację z Warszawy znajdziecie tutaj.



Wspaniała polska jesień

Piękna polska jesień
W tym roku cudowna jesień towarzyszyła nam naprawdę długo. Nie pamiętam innej, równie ciepłej i kolorowej jesieni. A może dopiero w tym roku potrafiłam ją naprawdę docenić? Na blogu pojawiło się kilka testów związanych z jesienią. Jeżeli jeszcze raz chcielibyście do nich wrócić to zapraszam was na teksty: jesień na wsi cz.1 i cz. 2 a także migawki z lasu. 


Remont sypialni 

Tej jesieni udało mi się zrealizować jedno z moich marzeń- remont sypialni. Choć więcej czasu spędzam teraz w Krakowie to i tak cieszę się, że moja sypialnia w rodzinnym domu przeszła całkowitą metamorfozę. Czuję się tutaj o wiele lepiej. Teraz moje biurku stanowi prawdziwe centrum dowodzenia wszechświatem. Całość zmian zobaczycie tutaj.


2015 rok nie był idealny. Na pewno działo się dużo dobrego. Kolejne wyjazdy (poza wspomnianymi tutaj podróżami także Majówkę i Sylwestra spędziłam na wyjeździe), staż, nowy członek rodziny. Mimo tego, wiem, że wiele razy zawalałam jako osoba mam więc nadzieję, że w tym roku to ja będę lepsza!


You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts

Flickr Images

Created with flickr badge.

Subscribe