10 moich piosenek na koniec roku

happy girl with tattoos

Pod względem muzyki ostatnie miesiące były u mnie bardzo monotematyczne. W gruncie rzeczy ograniczyłam się tylko do kilku artystów i po raz pierwszy od dłuższego czasu przesłuchiwałam całe płyty konkretnych artystów.

I Zeus. Jest super

Moim faworytem w ostatnim czasie był Zeus. Cała jego najnowsza płyta- Zeus. Jest super to majstersztyk. Na szczególną uwagę zasługują przede wszystkim:
Domek w górach, ODP 2 (przy której prawie się poryczałam), Panteon.
Zresztą naprawdę warto przesłuchać całą płytę.

II MIUOSH x JIMEK x NOSPR, Nie mamy skrzydeł


Utwór podesłała mi moja cudowna współlokatorka za co jestem jej bardzo wdzięczna.

III Dawid Podsiadło, W dobrą stronę
 
IV Leski, Kosmonauta

V Taco Hemingway, 6 zer

VI Mela Koteluk, Wielkie Nieba

VII Adele, When we were young

VIII Pentatonix, Can’t sleep love

IX Pentatonix, Daft Punk

Zastanawiam się dlaczego z Pentatonix polubiłam się dopiero niedawno. Za to teraz nadrabiam zaległości. 

 Alvaro Soler, Agosto

A czego wy słuchacie w ostatnim czasie? 

Podsumowanie 2015 roku na blogu

czarny kot na półce z książkami

A więc jak się macie po świętach kochani? Sama nie mogę jeszcze otrząsnąć się i zebrać w sobie by zacząć pracę na pełnych obrotach. Dopiero dzisiaj poczułam, że zdążyłam w pełni odpocząć po sesji egzaminacyjnej. Czekam jeszcze na większość wyników egzaminów, powoli piszę pracę i staram się podsumować to, co działo się u mnie w tym roku a także zaplanować kolejny. 2016 rok niesie ze sobą wiele zmian, o których pisałam już w tym poście dotyczących moich rozterek. Choć wtedy wydawało mi się, że już podjęłam właściwą decyzję to dziś wydaje mi się, że znów znalazłam się w punkcie wyjścia. Zdecydowanie potrzebuję więcej czasu do przemyślenia tego wszystkiego.

Końcówka roku to okres wszelkich podsumowań, w tym także tych blogowych. Choć od powstania Modest-vagabond minęły dopiero 4 miesiące, (choć wydaje mi się, że jestem tutaj całe wieki) zdecydowałam się także na zamieszczenie krótkiego zestawienia tego, co się tutaj działo.

Na blogu pojawiliście się prawie 3 800 razy i średnio spędzaliście na nim średnio 2 minuty.  90% z was to kobiety, 10% stanowią panowie (nie spowiadałam się, że ten odsetek będzie aż tak duży).  Zdecydowana większość z was ma mniej niż 24 lata (75% osób) a osoby poniżej 34 roku życia stanowią 95% całości. Najczęściej trafiacie do mnie przez Bloggera i Facebooka.

Jeżeli wierzyć Google Analytics najchętniej czytanym przez was tekstem był tekst związany z piosenkami, przy których najlepiej mi się pracuje. Muszę przyznać, że zastanawiam się nad stworzeniem kolejnej części tego wpisu ze względu na to, że chciałabym wam polecić kolejne świetne piosenki, nie tylko te idealne do pracy. A może stworzyć by z tego cały cykl? Nie, nie rozpędzaj się Daria.

Top 5 tekstów na Modest Vagabond w 2015 roku. 

#1 Jak już wspomniałam najpopularniejszym tekstem jest:

5 piosenek, przy których najbardziej lubię pracować


#2 Kolejnym popularnym tekstem jest również

Czas na odchudzanie


#3 Na trzecim miejscu całkiem świeży tekst o wymarzonych prezentach pod choinkę. Ostatecznie dostałam cotton balls o, których marzyłam od dawna i piękną bluzkę.

Prezentów moc-, czyli o moich wymarzonych prezentach


#4 Na czwartym miejscu znalazło się żarełko a mianowicie przepis na świetne ciasto marchewkowe z polewą z serka homogenizowanego. Poza tym jest to chyba najpopularniejsze hasło, jeżeli chodzi o wyszukiwania w Google

Dietetyczne ciasto marchewkowe


#5 Zestawienie najpopularniejszych tekstów na blogu zamyka jedzenie a mianowicie wpis o śniadaniach

5 moich ulubionych śniadań 


Choć wiem, że takie statystyki na blogu mogą wydać się dla niektórych śmiesznie małe to ja chciałabym bardzo serdecznie podziękować wam za wszystkie odwiedziny w moich skromnych progach i zapraszam jeszcze częściej. Mam nadzieję, że 2016 będzie jeszcze lepszy zarówno dla was jak i dla mnie. Mam nadzieję, że uda się wam zrealizować wszystkie plany na nadchodzący rok i nie wydarzy się nic, co stanowiłoby przeszkodę nie do pokonania.

Ostatnio coraz częściej możecie mnie znaleźć na Snapchacie (nick: sohug) więc zapraszam. :)

Merry Christmas

choinka

Kochani! 

Z okazji świat Bożego Narodzenia chciałam Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. 
Zdrowych, wesołych świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze, 
cudownych prezentów i chwil odpoczynku od codziennej gonitwy.

Wasza Daria


Świąteczne inspiracje- dekoracje

Świąteczny wieniec


Założyłam sobie, że nie będę narzekać na me studia. Inżynieria środowiska rządzi! Ha ha. Nie no, ale tak serio to moi drodzy mam właśnie sesję. Szok i niedowierzanie. Choć od początku wiedziałam, że ten semestr będzie bardzo, bardzo krótki to sesja zaskoczyła mnie jeszcze bardziej niż wcześniej. Stąd też, gdy postanowiłam na chwilkę oderwać się od nauki pomyślałam, że podrzucę wam kilka fajnych świątecznych inspiracji. Mam dla was przede wszystkim inspiracje związane z dekoracjami. Z racji tego, że jeżeli chodzi o wszelkie projekty DIY to jestem w tym wszystkim naprawdę kiepska- dobrze radzę sobie jedynie z abstrakcjami postanowiłam nie polecać wam niczego, co mogłoby przerosnąć moje skromne zdolności. Możecie się teraz ze mną łączyć w bulu i nadzieji.


Po pierwsze mam, więc dla was świeżutki pomysł na proste papierowe gwiazdy od Pauliny z Onelittlesmile. Paulina robi także dużo innych dobrych rzeczy ja np. te urocze tapety na telefon. Bierzcie i ustawiajcie. No i róbcie gwiazdki. 

Za to Magda z Mypinkplum udostępniła  świetne świąteczne grafiki do druku a także świąteczną girlandę, również do druku. 

Czym byłyby święta bez bombek? W tej wersji podobają mi się nawet bardziej niż na choince. :) 


Gdy znalazłam wersję DIY tych cudeniek spróbowałam je zrobić. Nie wyszło. Te z poniższego zdjęcia pochodzą z Ikei. Niestety gdy ostatnio odwiedziłam tą w Krakowie nie udało mi się ich nigdzie znaleźć a byłam gotowa je sobie kupić.



W tym roku na święta znów nie będzie śniegu więc może choć taki Bałwanek się sprawdzi?



A na koniec wspomnień czar- czy u was w podstawówce też robiło się je maniakalnie jako idealne dekoracje klas? U mnie gościły niezależnie od pory roku.


Myśli zebrane czyli co zrobić gdy naprawdę Ci się nie chce?

kot leżący na podłodze


Do posłuchania dziś: Zeus- Świt

Jeżeli byłeś tu, gdzie ja albo nadal tu jesteś, jeśli patrząc na siebie mówisz:
"To już nie ja, umarło coś we mnie i nic mi się nie chce”,
Nim zaciśniesz tę pętlę na szyi, połkniesz te kilka tabletek w chwili,

Kiedy cię dopada zwątpienie wylicz choć jeden raz, kiedy świat cię zadziwił.


Dzisiejszy tekst jest no cóż- luźnym zbiorem myśli, które ostatnio głębią mi się w głowie. Mam nadzieję, że wybaczycie mi taką formę.

W pewnym momencie zaczynasz mieć wszystkiego dość. Nie masz już siły na nic, zaczyna ci brakować motywacji i tej siły do działania a przede wszystkim tak jakoś ci smutno. Nawet nie wiesz, czym jest to spowodowane. Nagle robisz się jakaś sentymentalna a jedyne, na co masz teraz ochotę to zagrzebać się w pościeli z kubkiem zielonej herbaty, tomem Harrego Pottera (#teamSyriusz <3) przy akompaniamencie świątecznych piosenek. Ewentualnie oglądasz stare zdjęcia, gdy byłaś jeszcze piękna, chudsza i młoda i tak ci jakoś mija dzień. Nie masz siły i ochoty zebrać się w sobie żeby w końcu coś ze sobą zrobić. Jednak w końcu po gorszych chwilach wracasz do pracy, bo wiesz, że działanie zacznie cię nakręcać do kolejnych działań.  Gdy brakuje mi motywacji sięgam np. po inspirujące cytaty jak te.



Gdzieś w cen­trum mias­ta, które tkwi w każdym z nas, leży cmen­tarz sta­rych miłości. Szczęścia­rze,  za­dowo­leni ze swo­jego życia i z te­go, z kim je dzielą, prze­ważnie o nim nie pa­miętają. Nag­robki są wyb­lakłe lub po­wyw­ra­cane, tra­wa nies­koszo­na, wszędzie ple­nią się jeżyny i dzi­kie kwiaty. U in­nych miej­sce to wygląda dostojnie i schlud­nie jak cmen­tarz woj­sko­wy. Kwiaty pod­la­no i ułożono, wy­sypa­ne tłuczem ścieżki są sta­ran­nie zag­ra­bione. Wi­dać śla­dy częstych odwiedzin.

Cmen­tarz większości z nas przy­pomi­na szachownicę. Niektóre po­la są za­nied­ba­ne al­bo wręcz leżą odłogiem. Kto by so­bie zaw­ra­cał głowę nag­robka­mi – czy też miłościami, które pod ni­mi spoczy­wają? Na­wet naz­wiska za­tarły się w pa­mięci. In­ne gro­by po­zos­tają jed­nak ważne, choć byśmy niechętnie się do te­go przyz­na­wali. Od­wie­dza­my je często – prawdę mówiąc – zbyt często. Nig­dy nie wiado­mo, jak się będziemy czu­li po wyjściu z cmen­tarza: cza­sem będzie nam lżej, cza­sem ciężej na duszy. Nie sposób prze­widzieć w ja­kim nas­tro­ju będziemy wra­cać do do­mu te­raźniej­szości.
Jonathan Carroll


Czekam na zimę, choć pewnie większość z was uzna mnie za wariatkę. Dla mnie zima to zabawy na śniegu (jak ja dawno nie jeździłam na sankach!), to święta, to moje urodziny a poza tym świat jest taki piękny, gdy pada śnieg. A tymczasem ostatnio jest jakoś bardziej wiosennie niż zimowo. Szkoda. Na wiosnę mamy jeszcze czas.


Szczęście nie jest prze­cież sta­nem wie­cznym. Zresztą też i nie ok­re­sowym. Szczęście to po pros­tu ta­ki skur­cz ser­ca, które­go doz­na­je się cza­sami, kiedy człowieka prze­pełnia ta­ka ra­dość, że wprost trud­no ją znieść. Zni­ka równie szyb­ko jak się po­jawia. I nie ma go, dopóki nie na­dej­dzie zno­wu, by spra­wić, że człowiek uz­na życie za naj­wspa­nial­szy dar. 
 Margit Sandemo


Ważne!
Czy wszystkim Disqus już działa? Jeśli coś jest u was nie tak to prosiłabym o kontakt przez formularz kontaktowy (którego możecie też używać gdy chcecie pogadać, nie tylko o niedziałającej wtyczce :D)

I ostatnia kwestia na dziś- szukam ciekawych/poruszających/wzruszających a przede wszystkim mądrych i rozwijających książek. Co byście mi polecili?

Prezentów moc czyli o moich wymarzonych prezentach.

prezencik na talerzu
Uwielbiam dawać innym prezenty-  przedświąteczna gorączka związana z poszukiwaniem idealnych prezentów dla innych daje mi naprawdę wiele frajdy. Uwielbiam wymyślać idealne prezenty nawet, jeżeli mają to być tylko symboliczne drobiazgi a później szukać odpowiednich prezentów.
Nie ukrywam też tego, że tak samo lubię otrzymywać prezenty, w szczególności, gdy do końca pozostają one niewiadomą. Znacie tą ekstrakcje na chwilkę przed rozerwaniem prezentu? Uwielbiam ten moment.

Osobiście jestem wielką fanką rzeczy ładnych a także wszystkich tych uroczych gadżetów, które można znaleźć przed świętami w Ikei czy Empiku. Lubię dostawać prezenty, których normalnie bym sobie nie kupiła i nie chodzi tutaj o to, że są to rzeczy, których nie potrzebuję jednak, na co dzień nie mam na nie funduszy/inne rzeczy są istotniejsze. Wiecie- bardziej ucieszy mnie dobra herbata/nietypowe przyprawy niż nowy ręcznik. Poza tym spójrzcie na tą sówkę do jajek lub wykrawacze do ciastek. Czyż nie są urocze? No właśnie. Nie odpowiadajcie, wiem, że też uważacie je za urocze.
















1.Zestaw do wykrawania ciasteczek/Empik/9,74zł  2. Forma do jajek/Empik/22,00 zł 3. Kubek/Ikea/7,99zł   4. Agnieszka Maciąg, Smak świąt/Empik.com/44,49zł 5. Bluza/Dawanda/55 zł 6. Alfabet ciast/Empik.com/31,49zł 7. Poszewka/Home&you/35,00zł 8 Kubek Textur Star/Home&you/25,00zł 9. Bluza/Dawanda/55zł

Prawda, że cuda? A jakie prezenty wy chcielibyście dostać?
Copyright © Modest Vagabond