Możliwość wyboru

dziewczyna w łodzi na jeziorze

Do posłuchania: Zeus- DOP.2

Czy kiedykolwiek myśleliście o tym ile możliwości daje nam życie? Na pewno! Sama tyle razy czułam, że mogę wszystko, że mogę zdobyć świat, jest przecież tyle opcji do wyboru. Jeżeli jedna rzecz się nie uda zawsze można spróbować czegoś nowego. Ta świadomość zawsze dodawała mnie energii i motywacji do działania.

W ostatnim czasie jest jednak inaczej. Od kilku miesięcy często zastanawiam się-, co dalej? I czy istnieje życie po inżynierze? No, bo coś musi być dalej. Tak sądzę. Ale co za tym idzie? I jak to wygląda. Teoretycznie odpowiedź jest prosta- dzienne studia magisterskie. Sama jednak nie jestem pewna czy to dla mnie najlepsza opcja. Jestem zmęczona ciągłym siedzeniem na uczelni. Potrzebuję pewnej odmiany nawet, jeżeli jest to po prostu praca.  

To może jednak studia zaoczne? Jeśli tak to, na które się zdecydować? Tańsze, krótsze i zaczynające się od razu po obronie inżyniera, ale jednak na innej uczelni, na której nie znasz nikogo, więc istnieje obawa, że trafisz gorzej niż dotychczas czy może jednak warto poczekać do października i zacząć studia zaoczne na mojej uczelni, gdzie znam praktycznie wszystkich prowadzących i wiem, czego się po nich spodziewać.

A może wybrać studia dzienne na innej uczelni gdzie będę miała możliwość pracować dorywczo.
A może jednak tylko praca? Jeśli tak to, jaka? W zawodzie, (choć z niepełnym wykształceniem będzie o to naprawdę trudno) czy może jednak jakaś inna, prostsza praca niewymagająca jakiś umiejętności na początek. Jeśli praca to gdzie? W Polsce, w Europie? Czy zostać w Krakowie a może lepiej wrócić do domu?


Tyle pytań. Tyle możliwości. To wszystko trochę paraliżuje. Onieśmiela. Każde pytanie rodzi następne. Już nie czujesz się Panem Świata tylko małą dziewczynką, która niekoniecznie chce podejmować te decyzje właśnie teraz. Choć teraz sytuacja powoli się klaruje to muszę przyznać, że zaliczyłam w ostatnim czasie kilka trudnych dni. 
Copyright © Modest Vagabond