Dorosłość

17:53:00

peter pan, dorastanie
W pewnym momencie życia zaczęłam zazdrościć Piotrusiowi tego, że nigdy nie dorośnie. Dorosłość jest przecież do bani! Wiąże się przecież z odpowiedzialnością, pracą, natłokiem domowych obowiązków, utrzymywaniem całej rodziny. Nagle znikają dwa miesiące wakacji, ferie, długie przerwy świąteczne. Pozostaje ci tylko 2-3 tygodnie urlopu, który wystarczy zaledwie na nadgonienie domowych obowiązków, ewentualnie jakiś wyjazd. O ile masz akurat hajs of course. Do tego wszystkiego trzeba ciągle być poważnym. Znika gdzieś ten młodzieńczy luz a pojawia się te wszystkie problemy, o których nie masz jeszcze pojęcia.

Z biegiem czasu zmieniłam podejście do tego wszystkiego. Na dorosłość patrzę już nie tylko jak na listę przykrych obowiązków i codziennych trudności. Ileż można się bawić zabawkami skoro dorosłość oferuje inne, ciekawsze rzeczy. W końcu doszłam do tego jakże prostego stwierdzenia, że dorosłość daje ci wolność. Niezależność rządzi! Zarówno ta światopoglądowa jak i finansowa. Nawet gotowanie tego, na co ma się tego dnia ochotę jest spoko. 

Sama stoję u progu tej prawdziwej dorosłości jednak w dalszym stopniu rodzice w dużej mierze opłacają moje studia. Z każdym kolejnym semestrem ciąży to na mnie coraz bardziej jednak wiem jak ciężko jest pracować studiując mój kierunek na mojej uczelni. Dlatego chcę jak najszybciej z niej uciec i na magisterkę idę już gdzie indziej, bo w końcu chcę się uniezależnić.  Choć kocham całą moją rodzinę całym sercem to mieszkanie z nimi staje się coraz trudniejsze.


Mam 22 lata i czuję, że nie żyję po swojemu, bo ciągle coś mi się narzuca („ciągle cię utrzymuję, więc mogę od ciebie wymagać”) i to przestało być fajne.

You Might Also Like

4 komentarze

  1. W sumie ja się chcę jak najszybciej uniezależnić, dziecinność nie koniecznie oznacza niedojrzałość czego jestem świetnym przykładem xx

    platinumskull.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorosłość też mnie trochę przeraża, ale jednocześnie nie mogę się doczekać jak będę już w pełni usamodzielniona na swoim. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dość szybko weszłam chyba w tą dorosłość, bo zaczęła się ona stuprocentowo, gdy zaczęłam studia. Wcześniej miałam już pracę, więc jak wyprowadziłam się od rodziców, mogłam zacząć już totalnie na swoim. I w sumie jestem im mega wdzięczna, że to mi umożliwili. Świetnie jest się czuć panią siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam to samo. żyłam tak - jak mi kazali... aż w końcu ucięłam, wyjechałam i jestem dorosła, ale szczęśliwa. niewiele mam, a jednak to mi póki co wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts

Flickr Images

Created with flickr badge.

Subscribe